Smaki domu

Karta: zupy, kasze, pieczywo, desery.

Kuchnia lubelska, trochę piekarska i trochę rodzinna. Karta zmienia się wraz z porami roku, ceny podaje kelner przy stoliku.

Karta kolacji

Sześć działów, jeden piec.

Zupy

  • Pierś z kaczki z sałatkąPierś z kaczki z sałatkąplastry pieczonego mięsa w ciemnym sosie, z lekką sałatką i warzywnym purée; podawane na dużym talerzu
  • Barszcz z uszkamiczerwony, klarowny, z drobnymi uszkami nadziewanymi grzybami i cebulą
  • Zupa grzybowaz suszonych borowików, ze śmietaną i łazankami ręcznie krojonymi nożem
  • Kapuśniak z żeberkiemkiszona kapusta, wędzone żeberko i ziemniaki; sycący jak całe drugie danie
  • Rosół z makaronemklarowny, gotowany na wiejskim kogucie, z domowym makaronem i natką pietruszki

Pierogi i kasze

  • Penne z kurczakiem i pestoPenne z kurczakiem i pestomakaron penne w kremowym zielonym sosie, z kawałkami kurczaka i ziołami; podawany z chrupiącym dodatkiem
  • Pierogi ruskiez twarogiem i ziemniakami, polane masłem i posypane cebulką, jak w niedzielę
  • Pierogi z kapustą i grzybamikiszona kapusta, suszone grzyby i szczypta pieprzu; podawane z kwaśną śmietaną
  • Ryba w kremowym sosieRyba w kremowym sosiepieczona w całości, ułożona w gęstym pomarańczowym sosie, z listkami ziół i delikatną dekoracją śmietanową
  • Kluski leniwez białego sera, polane masłem, posypane cukrem i cynamonem

Z pieca

  • Pieczony comber jagnięcyPieczony comber jagnięcysoczyste mięso z mocno przypieczoną skórką, pieczone w koronie na długich kościach; podawane prosto z rusztu
  • Chleb pszenny na zakwasiebochen z chrupiącą skórką, pieczony o świcie; kroimy go przy stole
  • Gołąbki zapiekanezawinięte w kapustę, z kaszą gryczaną i mięsem, zapiekane w piecu pod sosem pomidorowym
  • Łosoś z grillowanymi warzywamiŁosoś z grillowanymi warzywamifilet z chrupiącą skórką, z brokułem, marchewką, pomidorkami i grillowanym bakłażanem; układany na białym talerzu
  • Kogut kazimierskidrożdżowa bułka w kształcie ptaka, tylko w niedziele, dla dzieci i dorosłych

Z patelni i rondla

  • Stek z łososia na szpinakuStek z łososia na szpinakugruby kawałek smażonej ryby, podawany na świeżych liściach z kaszą, kwiatami i dwoma wyrazistymi sosami
  • Kotlet schabowycienki, panierowany, z ziemniakami z koperkiem i mizerią ze śmietaną
  • Bigos z grzybamikilka rodzajów mięsa, kiszona i świeża kapusta, suszone grzyby; gotowany przez dwa dni
  • Kaszanka z cebulkąsmażona na złoto, z jabłkiem i cebulą, do tego ziemniaki z wody
  • Placki ziemniaczane z gulaszemzłociste, chrupiące, z gulaszem wołowym z papryką i śmietaną

Słodkie

  • Pieczona jagnięcina z ziołamiPieczona jagnięcina z ziołamikawałki mięsa na kości, długo pieczone i rumiane, posypane suszonymi ziołami; podawane na dużym półmisku
  • Szarlotka na ciepłoz kwaskowatych jabłek i cynamonu, z kulką bitej śmietany
  • Pączki z różąw piątki i soboty, z nadzieniem z różanej konfitury
  • Kremówkakruche ciasto i lekki waniliowy krem, krojone na dwie porcje
  • Knedle ze śliwkamiziemniaczane, z całą śliwką w środku, posypane cukrem i bułką tartą

Kawa, herbata i dzbanki

  • Kawa i napoje chłodząceKawa i napoje chłodzącemała czarna kawa w filiżance, podawana na tacy ze schłodzonymi mlecznymi i cytrusowymi napojami z lodem
  • Herbata z miodemczarna albo ziołowa, z plasterkiem cytryny i łyżeczką miodu z lokalnej pasieki
  • Lemoniada z miętącytryna, świeża mięta i trochę miodu, do tego woda gazowana z dzbanka
  • Sok jabłkowytłoczony w sadzie pod miastem, mętny, kwaskowaty, podawany w dzbanku
  • Kompot z suszuz suszonych śliwek, gruszek i jabłek, serwowany na ciepło

Dla najmłodszych

  • Rosół z makaronemklarowny, z cienkim domowym makaronem, bez ostrych przypraw, w małej miseczce
  • Pierogi z seremmałe, ze słodkim twarogiem, polane masłem i posypane odrobiną cukru
  • Mały kogut z ciastadrożdżowa bułka w kształcie ptaka, ze skórką z cukru i rodzynkiem zamiast oka

Przychodzę po zupę, a zostaję przez chleb. Pachnie dokładnie tak, jak pachniał u mojej babci przy Senatorskiej, kiedy piec jeszcze należał do piekarza i zimą grzał pół ulicy.

Hanna, bywalczyni od pierwszych tygodni
Przy karcie

Pytania o menu.

Czy jest coś dla osób, które nie jedzą mięsa?
Tak: pierogi z soczewicą, pierogi ruskie, kasza gryczana, kluski leniwe, placki ziemniaczane i zupa grzybowa bez dodatków mięsnych. Wiesław gotuje je z takim samym staraniem jak dania mięsne. Wystarczy powiedzieć o tym kelnerowi. W karcie dania bezmięsne oznaczamy zieloną kropką, a w razie wątpliwości kelner chętnie doradzi.
Czy kuchnia radzi sobie z alergiami?
Skład każdego dania szef kuchni zna na pamięć. Jeśli masz alergię na mąkę, orzechy, jajka albo nabiał, powiedz o niej przy zamawianiu, a kuchnia podpowie, co możesz zjeść bez ryzyka.
Czy mogę zamówić chleb z pieca na wynos?
Tak, od otwarcia drzwi do wyczerpania zapasu. Zamówienia na większe ilości przyjmujemy dzień wcześniej, przez telefon. Chleb pakujemy w papier, nie w folię, żeby nie parował. Duże zamówienia, na przykład na uroczystość rodzinną, ustalamy z Wiesławem osobiście.
O której kończy się kuchnia?
Ostatnie zamówienie przyjmujemy o wpół do jedenastej, a ostatnią zupę wydajemy tuż po jedenastej. Deser, kawę i herbatę można zamówić do zamknięcia sali.
Czy dzieci mają własną kartę?
Mają. Dla najmłodszych jest rosół z makaronem, pierogi z serem, naleśnik z powidłami i mały kogut z ciasta. Porcje są mniejsze, a dania łagodniejsze w smaku. Dla niemowląt możemy podgrzać słoiczek przyniesiony z domu, wystarczy o to poprosić przy zamawianiu.
Kuchnia od środka

Piec, garnek, patelnia.

Kuchnia jest mała, ale ma wszystko, co potrzebne. Na środku stoi stół z drewnianym blatem, przy ścianie piec, a obok ogromny garnek na zupy. Wiesław Tkaczyk pracuje z dwiema osobami: pomocnikiem i kucharką od pierogów, panią Zofią, która lepi je ręcznie od trzydziestu lat. Co rano w kuchni jest ciepło, bo piec pracuje od czwartej.

Produkty kupujemy u sąsiadów i rolników z okolicy. Twaróg i śmietanę przywozi gospodarz z podlubelskiej wsi, jabłka rosną w sadach na wzgórzach, a ryby wyławiają rybacy z Wisły. Kasza gryczana jest z lubelskich pól, bo Wiesław uważa, że inna po prostu nie smakuje.

Dania powstają bez pośpiechu. Rosół gotuje się osiem godzin, bigos dwa dni, a żurek leży na zakwasie od wczoraj. Dzięki temu goście dostają to, co zostało przygotowane z uwagą, a nie to, co było pod ręką.

Co dzień o czternastej Wiesław zasiada do stołu z całą kuchnią i kosztuje zupy. Każdy z zespołu dostaje łyżkę i ma prawo powiedzieć, czego brakuje: soli, kwasu, czasu. Szef zapisuje uwagi w zeszycie, który leży obok garnków, a wieczorem sprawdza, czy zupa wyszła tak, jak miała.

Zimą w kuchni jest ciepło, latem upalnie, ale nikt nie narzeka. Piec daje żar, którego nie da się zastąpić, a ludzie w kuchni znają się od lat i rozumieją bez słów. Kiedy do zamówienia dochodzi dziesiąty stolik, nikt nie traci spokoju, tylko wolniej mówi.

Pieczona golonka z warzywami podana na talerzu